Zapiski z rodzinnego zoo...
Blog > Komentarze do wpisu
Antybiotyk wzięty

Wbrew wszelkim zasadom - z sokiem marchwiowo-jakimś-tam.

Nie wiem czy działa równie dobrze jak popity wodą, ale trochę na pewno, bo jest lepiej.

Pan doktor zaprosił ZDROWĄ Mesię na poniedziałek, żeby znów mogła mu zrzucić klawiaturę z biurka.

Mewa jest pierwszym naszym dzieckiem, które wlazło pediatrze na stolik i zabrało się do zdobywania jego zabawek.

czwartek, 14 września 2017, blueish
Tagi: codziennik

Polecane wpisy

  • Z powrotem

    Jesteśmy z powrotem. Nadbałtycki piasek wysypuje się z rozpakowywanych powoli toreb - powoli, bo pogoda dość listopadowa. Dzieci syte wrażeń wyjazdowych cieszą

  • Oblicza tolerancji

    Pojechaliśmy we wtorek na Starówkę. Do Pani Optyk, na lody, a potem do pobliskiego parku gdzie w piaskownicy jest zainstalowana fantastyczna koparka do piachu.

  • Mały paleontolog

    Wszyscy rodzice kilkuletnich chłopców i pewnie zauważalna liczba rodziców dziewczynek znają ten uroczy zestaw gdzie wykopuje się dinozaura. Jeden z wiecznie żyw

  • doskonałość to nie zawsze wygrana...

    ...powiedziała Ania i mnie zainspirowała. Bo tak czasem z doskonałością bywa, że dopiero "skaza" nadaje jej wyjątkowy charakter. Na salsę przyszedł instruktor m

  • zachwyty i zdziwienia

    Olsztyńskie Lato Artystyczne trwa i naprawdę trzeba mieć dużo złej woli, żeby zrzędzić w tonie "nic się nie dzieje". Mnie od codziennego bywania powstrzymuje ty