Zapiski z rodzinnego zoo...
Blog > Komentarze do wpisu
Antybiotyk wzięty

Wbrew wszelkim zasadom - z sokiem marchwiowo-jakimś-tam.

Nie wiem czy działa równie dobrze jak popity wodą, ale trochę na pewno, bo jest lepiej.

Pan doktor zaprosił ZDROWĄ Mesię na poniedziałek, żeby znów mogła mu zrzucić klawiaturę z biurka.

Mewa jest pierwszym naszym dzieckiem, które wlazło pediatrze na stolik i zabrało się do zdobywania jego zabawek.

czwartek, 14 września 2017, blueish
Tagi: codziennik

Polecane wpisy

  • 16 czerwca...

    Ten szesnasty w ostatnich latach zawsze jakoś pod górkę wychodzi, zwłaszcza odkąd odeszła Pajęczyca. A trudno go przegapić, bo to imieniny babci. Wczoraj też by

  • Meszor w akcji

    Meszor co i raz dopada coś, co niekoniecznie nadaje się dla niespełna dwuletnich dzieci. Na szczęście często da się to wymienić na coś innego i rozwiązać proble

  • Głęboka religijność

    ... Nie wiem jak to będzie z komunią J za rok, bo jak na razie to nie za bardzo jej się w kościele podoba i okazjonalnie tam bywamy... ... bez sensu z tą religi

  • doskonałość to nie zawsze wygrana...

    ...powiedziała Ania i mnie zainspirowała. Bo tak czasem z doskonałością bywa, że dopiero "skaza" nadaje jej wyjątkowy charakter. Na salsę przyszedł instruktor m

  • zachwyty i zdziwienia

    Olsztyńskie Lato Artystyczne trwa i naprawdę trzeba mieć dużo złej woli, żeby zrzędzić w tonie "nic się nie dzieje". Mnie od codziennego bywania powstrzymuje ty